25 LIPCA - ROCZNICA ŚMIERCI WŁODZIMIERZA WYSOCKIEGO

 

Trzydzieści cztery lata temu (25 lipca 1980) zmarł w Moskwie  bardzo popularny w naszym kraju rosyjski bard, aktor i poeta Włodzimierz Wysocki.  Sławę jako aktor zyskał swoimi kreacjami w Teatrze na Tagance, choć zagrał i kilka znaczących ról filmowych (m.in. w znanym w Polsce serialu kryminalnym „Gdzie jest czarny kot"). Przede wszystkim był jednak pieśniarzem i największy mir przyniosły mu na świecie jego pieśni, śpiewane ochrypłym barytonem, na początku wyłącznie przy akompaniamencie gitary.

Uwielbiam twórczość Wysockiego i już nie potrafię bez niej żyć, wspiera mnie w trudnych chwilach, dodaje otuchy, pociesza, dostarcza radości, a nawet bawi – dlatego uważam Wołodię za wiernego, sprawdzonego przyjaciela. Cytuję go, przytaczam fragmenty utworów nieustannie... Nie ma takiego dnia aby to się nie zdarzyło. Olga Braniecka, dziennikarka, tłumaczka i wielka wielbicielka rosyjskiego barda z sympatią przyjęła moje przekłady, wyszukiwała dla mnie wiersze Wołodii, podsyłała „tomiki-samopały” i kserokopie… i zachęcała, namawiała do przekładów – i to nie tylko wierszy (których miałem już dziesiątki) ale i prozy. Kiedyś przysłała mi do przetłumaczenia scenariusz napisany przez Wysockiego, a zatytułowany „Wienskije kanikuły”… Miałem przetłumaczyć tylko połowę, ale kiedy wysłałem jej wynik swoich starań, nadesłała mi resztę (którą też przełożyłem, a jakże, dla Olgi wszystko). Olga nazywała mnie swoim „bratem w Wysockim”.

W 2007 roku Żanna Gierasimowa powiedziała Gazecie Wyborczej: „Po śmierci w 1980 r. Wysocki był jeszcze jakiś czas popularny. Dziś zrobiono z niego muzeum, pomnik. Jest jak piękna sukienka z XIX wieku – nie założysz jej na ulicę, ale będziesz ją chronił, pokazywał od czasu do czasu, że istnieje.”

Czuję w tych słowach żal znakomitej aktorki, ale tylko częściowo z nią się zgadzam. Znam parę osób, które bardzo często „zakładają ową sukienkę”. Rozumiem – parę osób, to nie naród, ale należy o nich pamiętać.

Wróćmy jednak do Curriculum Vitae Wołodii Wysockiego – zrobię to w sposób bardzo zwięzły, bo tym co On przeżył i natworzył można by obdzielić przynajmniej kilkanaście spokojnym trybem żyjących osób. W 1947 jako chłopiec wyjechał do Niemiec, gdzie na jakiś czas zamieszkał z ojcem i jego drugą żoną w Eberswalde. Tam zaczął naukę gry na fortepianie. Dwa lata później wrócił do Moskwy i zamieszkał z matką przy zaułku Bolszoj Karietnyj 15. Zaułek ten, niecieszący się dobrą sławą, wywarł głęboki wpływ na Wysockiego. Tam poznał młodzież żyjącą na granicy prawa i tam prawdopodobnie nauczył się grać na gitarze. Kilka lat później (1955) zaczął uczestniczyć w zajęciach koła dramatycznego w domu kultury, pod kierunkiem aktora moskiewskiego Teatru Dramatycznego MChAT – Władimira Bogomołowa, który był entuzjastycznie nastawiony do Wysockiego.

Studia rozpoczął w Moskiewskim Instytucie Inżynieryjnym, bo do tego namówiło go najbliższe otoczenie. Wołodia marzył jednak o studiach w szkole aktorskiej i dlatego już po pierwszym semestrze odszedł z uczelni. Później były próby w kółku dramatycznym, pisanie wierszy, szkoła teatralna w MChAT (ukończył ją w roku 1960) – tu na pierwszym roku zaczął śpiewać wtórując sobie na gitarze. I poznał swoją pierwszą żonę, Izę Żukową. W1959 roku dostał pierwszą poważną rolę – zagrał Pietrowicza w „Zbrodni i karze” Dostojewskiego i po raz pierwszy stanął przed kamerą.

W 1961 roku, w czasie zdjęć do filmu „713 prosi o pozwolenie na lądowanie”, Wysocki poznał swoją drugą żonę, Ludmiłę Abramową, również aktorkę. Rok później urodził się jego pierwszy syn, Arkadij. Drugi syn, Nikita, urodził się w 1964 roku i mniej więcej w tym okresie zaczął Wysocki komponować pierwsze pieśni do filmów. Rok 1964 to rok jego debiutu autorskiego na scenie moskiewskiego Teatru na Tagance, gdzie był zatrudniony do końca życia. Tam komponował pieśni do spektakli i sam je wykonywał.

W 1966 roku Wysocki zagrał główną rolę w „Życiu Galileusza" Bertolda Brechta. Rola przyniosła mu ogromną popularność. W prasie zaczynają ukazywać się jego utwory. Mimo rosnącej sławy, przez reżim traktowany był jako artysta niewygodny. Jego utwory poetyckie wciąż są stałym obiektem krytyki reżimowej prasy literackiej.

Aktorkę Marinę Vlady, swoją późniejszą trzecią żonę poznał w 1967 roku. W prasie literackiej ukazały się w tym czasie pierwsze publikacje jego wierszy. Wystąpił także w kilku ważnych przedstawieniach i kilku filmach, gdzie grał głównie w epizodach. Rok później Wysocki wystąpił w filmach „Gospodarz tajgi”, „Interwencja” oraz w sztuce Gorkiego „Matka”, gdzie zagrał Własowa.

W grudniu 1970 roku Wysocki ożenił się z Mariną Vlady. Ten sam rok przyniósł mu rolę w poetyckim przedstawieniu na podstawie poezji Andrieja Wozniesienskiego, natomiast rok 1971 to przede wszystkim jego triumf w roli Hamleta. W 1972 roku Wysocki po raz pierwszy pojawił sie w telewizji. Dwa lata później, w roku 1974 zagrał w filmie „Zły dobry człowiek” i wydał autorską płytę „Piesni Władimira Wysockowo. W 1974 roku zagrał również w filmie „Jedinstwiennaja doroga” i wydał kolejne dwie płyty pod tym samym tytułem co pierwsza.

W 1976 roku spektakl „Hamlet”, w którym wystąpił Wysocki, otrzymał pierwszą nagrodę na Dziesiątym Belgradzkim Międzynarodowym Festiwalu „Bitef”. Wysocki nakręcił film „Jak car Piotr Ibrachima swatał”. Wydał trzy autorskie płyty: „Piesni”, „Piesni Władimira Wysockogo” i „Piesni-bałłady” z filmu „Biegstwo Mistera Mak-Kinli”.

Rok 1977 to nowe sukcesy „Hamleta” w postaci nagrody francuskiej krytyki za najlepszy spektakl zagraniczny. W tym samym roku wyszła jedyna za życia artysty broszura na temat jego twórczości kinowej. W 1979 roku Wysocki wyjechał z koncertami do USA i Kanady. Był już wówczas uzależniony od środków pobudzających, co nadwerężyło jego siły, mimo to nie zgadzał się jednak na żadne kompleksowe leczenie. 25 lipca przeżył śmierć kliniczną w Bucharze w Uzbekistanie. Następnie wystąpił jeszcze rola Swidrygajłowa w „Zbrodni i karze”. W 1979 roku ukazała się także płyta „Bałłady i piesni”.

W czerwcu 1980 roku „Hamlet” otrzymał pierwszą nagrodę na Drugim Międzynarodowym Festiwalu „Warszawskie Spotkania”. Wysocki zagrał jeszcze rolą Don Juana w filmie „Maleńkie tragedie”. 16 lipca miał miejsce ostatni występ dla szerokiej publiczności w ówczesnym  podmoskiewskim Kaliningradzie (obecnie Korolow). 23 lipca Wysocki miał zapaść, a 25 lipca nad ranem zmarł. Trzy dni później został pochowany na Cmentarzu Wagańkowskim w Moskwie.

Wołodia nigdy nie dawał się długo o śpiewanie prosić. Po prostu brał gitarę i zaczynał śpiewać. Był nieprawdopodobnie spontaniczny i tak samo spontanicznie był odbierany. Nie tylko w kameralnym gronie przyjaciół i znajomych. I pomyśleć, że Wołodia do śpiewania przywiązywał znacznie mniejszą wagę niż do teatru. W aktorstwie właśnie lokował swe główne ambicje, choć w obu dziedzinach był absolutnie niepowtarzalny.

Pieśni przez niego wykonywane opowiadały o życiu ludzi z marginesu społecznego. Uwagę, że mądrze zrobiłby zapisując swoje utwory zbył krótką odpowiedzią: „Po co? Przecież i tak wszystkie pamiętam" – a przecież doliczono się ponad tysiąc jego utworów.

 

Zapalając znicz dla Wołodii nie przytoczę żadnego ze swoich przekładów, pochylając się z szacunkiem nad jego życiem. Proponuję wysłuchanie kilku jego utworów znanych i ulubionych przez bardzo wielu Polaków. Wołodia Wysocki ma głos

 

Achota na wałkow – Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=EefXRLPjOtU#t=111

Koni priwieriedliwyjeWłodimierz Wysocki

https://www.youtube.com/watch?v=uD4BforUuJk

Ja wam rebiata na mozgi nie kapaju – Włodzimierz Wysocki

https://www.youtube.com/watch?v=m3RQShkr4CQ

Tot katoryj nie strzelał – Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=QiyCqaolyh8

Dialog u telewizora – Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=qR_7vl6dnQw

Piesnia pro nieczyst’ (Pieśń o złu) – Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=SJ9SgnR33U4

List z wioski do miasta – Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=pfviQyd5I3A

Nie pisz mi o miłości– Włodzimierz Wysocki

http://www.youtube.com/watch?v=pCNO2RyDJn8

 

 

KaJ