Aleksandra Zamorska

 

POETKA


                                   Karolinie


Na pozór filigranowa
figurka gejszy
kruchość porcelany
wdzięk i erudycja

a w duszy
Anioły Żywioły Komety
Świat samobójca
okruchy dobra
cząstki tkliwości
czarny demon samotności
gryzie palce

Poeta jest jak okno
przez które wlatują ptaki
rozpaczy
nadziei
i nirwany

 

 

 

 

***


                   Podzwonne dla Karoliny

                   Turkiewicz – Suchanowskiej



Kiedy odchodzi poetka

ptaki milkną na chwilę

a motyl skrzydła składa

jak ręce do modlitwy

 

Kiedy umiera poeta

dziecko przestaje płakać

i wzrokiem odprowadza

lot jego przezroczysty

 

Kiedy odchodzą poeci

dzwonią dzwonki na łące

jest nam trudniej oddychać

świat się na moment zawiesza

 

a kula ziemska się waha

sekundę niebezpiecznie

bo brak jej przeciwwagi -

poety - człowieka