DWADZIEŚCIA LAT KMT „WENA”

 

Od powstania Klubu Młodych Twórców Wena upłynęło bez mała 20 lat – wczesną jesienią roku 2015 Jubileusz stanie się faktem.

 

Działania Weny są bardzo różnorodne - podstawą są cotygodniowe, otwarte spotkania klubowe połączone z warsztatami literackimi. Kilka razy w roku są organizowane imprezy literackie, w czasie których młodzi namysłowscy twórcy prezentują publiczności swoje osiągnięcia i artystyczny dorobek - zazwyczaj bywają to Poetyckie Walentynki, Majowe Spotkania z Poezją, Poetyckie Zaduszki, Poetyckie Andrzejki, a także imprezy promujące nowe tomiki. Niezależnie od publikacji książkowych staramy się publikować poetycki nieregularnik (Niezależne Czasopismo Literackie „Gravers"), który, oprócz promocji twórców, służy także informowaniu o bieżących wydarzeniach kulturowych (głównie literackich) Ziemi Namysłowskiej.

 

Od siedmiu lat pod egidą Biblioteki Publicznej (i przy współpracy członków Weny) organizowany jest Ogólnopolski Konkurs Literacki „O różę Karoliny", dedykowany Karolinie Turkiewicz-Suchanowskiej  - najnowszym, trzydziestym szóstym tomikiem wydanym pod znakiem namysłowskiego Klubu Młodych Twórców jest almanach pokonkursowy (czyli literackie pokłosie VI edycji konkursu „O różę Karoliny”).

 

Lista dotychczas wydanych pod egidą „Weny” tomików przedstawia się – moim zdaniem - imponująco:

  

1.      Wiersze (Ewa Kaca, 1996)

2.      Mój pierwszy… (Daria Stopa, 1996)

3.      Maski i twarze (almanach1996)

4.      Gdzie jesteś przyjacielu (Mirek Jakubowski 1996)

5.      Z ziarnkiem soli (almanach 1998)      

6.      Bez skargi i pieśni (Ewa Kaca, 1999)

7.      Wyjście awaryjne (Magda Kownacka, 2002)

8.      Po-kuszenie (Krzysztof Ogonowski, 2003)

9.      Zapatrzona w różę (Małgorzata Dobrowolska 2003)

10.   Skrawek przestrzeni (almanach, 2003) 

11.   Poetyckie zjawisko (almanach,2005)

12.   Świat pomyślany przez chwilę (Agnieszka Biegańska, 2006)

13.   Dopowiadam ustom głód (Ewa Kaca, 2006)

14.   Strofy tęczowych cieni (Gabriela Byrka, 2006)

15.   Szeherezada jednej nocy (almanach, 2007)

16.   Szukam linków do twojej duszy (Adam Boczarski & Marcin Pasiecznik, 2008)

17.   Dubla w piedestał, czyli Ksiuty z poezyją (Kazimierz Jakubowski 2008)

18.   Na rynku w Namysłowie, czyli Sezony na Ksantypę. (Kazimierz Jakubowski 2008)

19.   Między Sodomą a Itaką (Tomasz Piasecki, 2009)

20.   O różę Karoliny 2009 (almanach, 2009)

21.   O różę Karoliny 2010 (almanach, 2010)

22.   O różę Karoliny 2011 (almanach, 2011)

23.   O różę Karoliny 2013 (almanach, 2013)

24.   Tylko bajki (Łukasz Kaszyński, 2010)

25.   Bo więcej waży jedna dobra strofa (Wena, almanach 2010)

26.   Spoza faktury wiersza (Ewa Kaca, 2011)

27.   Niezupełnie erotyk (almanach, 2011)

28.   Córka niepokornego czasu (Małgorzata Gaś, 2012)

29.   Namaluj naszą miłość (Agnieszka Biegańska & Andrzelika Jazłowiecka, 2012)

30.   Wolna limerykanka po namysłowsku (Kazimierz Jakubowski, Wilhelm Karud, Grzegorz

      Kalinowski - 2012)

31.   Ile w mym świecie prawdy (Kazimierz Jakubowski, 2012)

32.   W poszukiwaniu (Janusz Woźniacki, 2013)

33.   A resztę pomińmy milczeniem (Ewa Kaca, 2013)

34.   Ciągle szukam pióra Mickiewicza (almanach Wena 2013)

35.   Będę wciąż pytał w twoim imieniu (Mirosław Kurowski, 2014)

36.   VI edycja konkursu „O różę Karoliny” (almanach, Wena, 2014)

 

Dużo to – i mało, zważywszy na fakt, że wielu członków Weny czeka wciąż cierpliwie na swój tomik,  mając spore osiągnięcia i niebagatelny dorobek. Dlatego z wdzięcznością kłaniamy się wszystkim sponsorom, a zwłaszcza Starostwu Powiatowemu w Namysłowie, Namysłowskiemu Ośrodkowi Kultury i Miejskiej Bibliotece Publicznej, oraz Bankowi Spółdzielczemu w Wołczynie. Dziękujemy za dotychczasową pomoc i - co tu ukrywać - liczymy na dalsze wspieranie utalentowanych literacko mieszkańców Ziemi Namysłowskiej. Dla ścisłości dodam, że chcąc skrócić czas oczekiwania na publikację własnej książki niektórzy z twórców rezygnują z nagród zdobytych w konkursach, przeznaczając je na upragnione edycje – mam tu na uwadze przede wszystkim Ewę Kacę, Mirosława Kurowskiego i Tomasza Piaseckiego.

 

Gdybym chciał odpowiedzieć na pytanie, co inspiruje młodych ludzi do pisania wierszy, odpowiedziałbym: Piszą, bo muszą!...  I byłby to żart tylko z pozoru. Tu ośmielam się zacytować Josifa Brodskiego: „Ten, kto pisze wiersz, pisze go dlatego, że język podpowiada mu lub po prostu dyktuje następną linijkę. Zaczynając wiersz, poeta na ogół nie wie, jak go skończy, i niekiedy odczuwa wielkie zdumienie na widok tego, co wyszło, bo często wychodzi coś lepszego, niż oczekiwał, często myśl jego dociera dalej niż się spodziewał. (...) Ten, kto pisze wiersz, czyni to przede wszystkim dlatego, że kolosalnie przyspiesza wtedy własną świadomość, myślenie, percepcję świata. Raz doświadczywszy takiego przyspieszenia, człowiek nie jest już w stanie zrezygnować z powtórzenia eksperymentu, wpada w zależność od tego procesu, jak wpada się w zależność od narkotyków lub alkoholu. Moim zdaniem, właśnie człowiek, który znalazł się w podobnej zależności od języka, nazywa się poetą”

 

Utalentowanych młodych ludzi jest w Namysłowie sporo. Są to ludzie wrażliwi, z bogatą wyobraźnią, ofiarują światu włas­ne wzruszenia i przemyślenia. – napisała przed kilku laty Karolina Turkiewicz-Suchanowska, poetka, założycielka i pierwsza opiekunka „Weny”. I nie myliła się. Wprawdzie niektórzy, założyli rodziny lub studiują na różnych uczelniach, ale wciąż wielu z nich tworzy, przysyła swoje wiersze, przychodzi (choć rzadziej) na klubowe spotkania, często zdobywa literackie laury będąc piękną wizytówką Namysłowa – że wymienię Ewę Kacę, Aleksandrę Malinowską, Magdalenę Kownacką, Małgorzatę Dobrowolską, Darię Stopę, Adama Boczarskiego, czy Oliwię Pniaczek przysyłająca swoje wiersze z Holandii (i tam je publikującą).

 

Wiersze są różne, albowiem różni są ich autorzy - zatem czym jest poezja? Tak naprawdę trudno jest ją zdefiniować. Hiszpański poeta Federico García Lorca mawiał: „Żaden poeta nie wie, czym jest poezja". No tak, dla każdego ma własne znaczenie, każdy odbiera ją na swój sposób. Dla niektórych jest „tylko wierszykiem", wyrazem buntu, przekory, emocji, reakcją na otaczającą rzeczywistość, w której nie widzą nic szczególnego, a dla innych jest sposobem na wyrażenie i opisanie spraw wielkich i ważnych, bo bardzo osobistych. Pomijam zatem dywagacje w rodzaju: Co autorzy chcieli przez to powiedzieć? Bo wiersz o czym jest – każdy widzi. Odbiór jakiegokolwiek utworu i tak będzie zależał od wrażliwości czytelnika, od jego „bagażu doświadczeń”… i oczekiwań. Uważam, że to są dobre wiersze – różne, bowiem są (na szczęście) osobowości twórców, ale wszystkie rozświetlone wrażliwością i talentem.

 

W dwudziestym roku istnienia Weny planujemy listę wydanych przez KMT książek wzbogacić co najmniej o dwie pozycje: „Ogród bajek na dobranoc” (Marty Obuchowskiej); oraz „Wyblakłe fotografie” (wspomnienia i anegdoty opiekuna Weny o niegdysiejszych mieszkańcach Namysłowa). Czy uda nam się plany zrealizować?...  To wyłącznie zależy od Darczyńców, Przyjaciół i Sympatyków „Weny”.

 

Opiekun KMT Wena

Kazimierz Jakubowski