POEZJA JEST ARTYKUŁEM PIERWSZEJ POTRZEBY

 

Jak najbardziej. Bo przez poezję uczę się wrażliwości, zrozumienia innego człowieka, łatwiej nawiązuję kontakty z ludźmi, lepiej rozumiem zmiany zachodzące w różnych dziedzinach życia społecznego. Na przykład uważam, że człowiek czytający codziennie wiersze sięgnie też po powieść, książki naukowe, tygodniki i gazety codzienne. Taki człowiek zaczyna interesować się tym, co dzieje się wokół niego i w końcu zaczyna działać. Zaczyna działać dla siebie i dla lokalnej (choćby małej) jakiejś społeczności. Poezja nauczyła mnie odwagi w wypowiadaniu własnych sądów i kroczenia często pod prąd zastanej rzeczywistości. Wydaję poważne kwoty na poezję i choćby na jej wspieranie, bo moim zdaniem (dumnie to zabrzmi) tworzy społeczeństwo obywatelskie. Kiedy pan redaktor (…) powiedział, że to „nie jest artykuł pierwszej potrzeby”, coś we mnie zazgrzytało, wiedziałem, że coś jest nie tak. Dlatego teraz piszę te słowa. Może nie w pełni potrafię jeszcze ująć w słowa to co czuję, ale tak mniej więcej jest. Uważam, że najważniejsza w pozyskiwaniu ludzi dla poezji jest wiedza o tejże poezji, o treści wiersza, o poecie, przekazana w dzieciństwie i w wieku nieco późniejszym przez nauczycieli w szkole. Ja miałem to kapitalne szczęście, że poszedłem do szkoły średniej do Zespołu Szkół Rolniczych w Namysłowie i tam trafiłem na genialne polonistki, które potrafiły tak lekcje o literaturze, o poezji poprowadzić, że „gęby rozwieraliśmy". Nie miałem szczęścia być uczonym przez panią Suchanowską, ale za to spotkałem panią Odziomek i panią Wiesię (przepraszam, nie pamiętam nazwiska - może przez to jej kumplowskie podejście), które genialnie prowokowały nas do dyskusji nad wierszem, zmuszały do jego interpretacji, przekazywały o co chodziło poecie – pamiętam jak zażarcie spieraliśmy się o różne rzeczy właśnie po lekturze wiersza. Pozwalały nam na wygłoszenie naszego zdania o poecie i jego wierszu, choć często były to myśli daleko odbiegające od tego co faktycznie wiersz przekazywał. Pamiętam genialne moim zdaniem wtręty z życia Tuwima, Poświatowskiej, które pozwalały nam poczuć ich jako normalnych ludzi - nie odrealnionych. I tak się ukształtowałem. Dlatego poezja dla mnie jest artykułem pierwszej potrzeby.

 

Mirosław Kurowski