NIECH TO BĘDZIE PROMOCJA NIEUSTAJĄCA

 

Oficjalna poetycka impreza promująca książkę Mirosława Kurowskiego „Będę wciąż pytał w twoim imieniu” odbyła się 19 września 2014 roku, w czytelni namysłowskiej Biblioteki Publicznej. Według kalendarza świąt nietypowych był to Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk, a więc dotyczący sfer nadzwyczaj bliskich Mirkowi.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, promocyjną uroczystość ubarwili swoimi utworami znani już namysłowianom pieśniarze z Wołczyna – Małgorzata Pasznicka i Mariusz Buczek (tym razem wspierany przez żonę, Martę), oraz duet bardów w osobach Stanisława Młynarskiego z Głogówka i Bartka Mikluszkę z Wrocławia (obaj ex-Namysłowianie). 

 Wśród gości przybyłych znajdowali się namysłowscy twórcy, członkowie Weny, sponsorzy, przyjaciele, sympatycy i członkowie Rodziny Mirka – niektórzy na uroczystość przyjechali aż z Poznania. Wiersze z ogromnym zaangażowaniem czytał ich autor, wspierany głosami przyjaciół z KMT, a bez wątpienia upiększały je utwory wokalne - tu wspomnę z należnym szacunkiem, że nikt z pieśniarzy nie uchylał się od bisów (choć było ich sporo).

Wiesław Karliński (dziennikarz, podróżnik, literat): „Czytając historię Miriam, opowieść o losach pięknych sosen albo Wiersz do M po raz kolejny odkrywamy zakamarki wrażliwej duszy Mirka. Po jego książkę „Będę wciąż pytał w Twoim imieniu" warto sięgnąć nie tylko przy okazji imprezy promocyjnej.”

Mirosław Kurowski (autor promowanej książki): „Dziękuję za zorganizowanie spotkania promującego moją książkę wszystkim pracownikom Namysłowskiego Ośrodka Kultury, a zwłaszcza załodze Biblioteki Publicznej w Namysłowie z panią Teresą Hruby na czele, a także Panu Ryszardowi Radomińskiemu czuwającemu wytrwale nad sprzętem nagłośniającym. Dziękuję za wspaniałą oprawę wokalno-muzyczną Małgosi Pasznickiej, Mariuszowi Buczkowi i jego małżonce, Bartkowi Mikluszce i Staszkowi Młynarskiemu. Dziękuję za wsparcie swoją obecnością i czytanie moich tekstów Wenianom i Weniankom - Wiesławowi Karlińskiemu, Ewie Kacy, Grzesiowi Kalinowskiemu, Bożence Smoch, Darii Stopie i Małgosi Gaś. Dziękuję Małgorzatce z Sycowa za specjalny wiersz napisany dla mnie. Dziękuję siostrzenicy Uli z mężem Rysiem, za przyjazd aż z Poznania, Łukaszowi i Ani, oraz Pani Krysi! Aha, Asiu i Tobie, która zawsze jesteś! Dziękuję tym, którzy nie mogli być, ale ich dobre słowo wielokrotnie przywracało mi sens mojego tworzenia: Alicji Dembickiej, Beacie Surowiec, Irenie Mazur, Anecie Dratwie, Bożenie Oliwie... Dziękuję autorkom finansowym książki: Czesławie Kosturek, Joasi Leszczyńskiej z Wydziału Kultury Starostwa Powiatowego i Ewelinie z agencji Credit Agricole z ul. Obrońców Pokoju. Dziękuję za wszystko Kazimierzowi Jakubowskiemu. Dziękuję wszystkim innym, dzięki którym pytałem, pytam i pytał wciąż będę…”

 

Mirosław Kurowski jest w KMT „Wena” od kilku lat – a jest twórcą bardzo kreatywnym literacko toteż foldery z jego utworami szybko „przybierają na wadze”. Jego utwory (tak prozę jak i wiersze) zawiera almanach „Wciąż szukam pióra Mickiewicza” (z 2013 roku) a także pokonkursowy zbiór utworów laureatów V edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O różę Karoliny” (2013) – bo trzeba wiedzieć, że w piątej edycji konkursu Mirosław Kurowski zajął I miejsce.

Wiele jego utworów znaleźć można na internetowych stronach KMT Wena, Facebooku a zwłaszcza blogu „Meandry”. Przy czym w Meandrach zamieszczane są różne formy literackie Mirosława – od felietonów poczynając, poprzez wiersze, na „Notkach w bloku na boku” kończąc (owe „Notki”, to krótkie refleksje, spostrzeżenia i uwagi zapisywane na gorąco).

Mirosław jest szczególnie wrażliwy na piękno przyrody i na wciąż postępującą dewastację środowiska, a także na niewolenie ludzi (w szerokim rozumieniu tego zjawiska).

Wielu czytelnikom szczególną uciechę sprawiają neologizmy, a zwłaszcza ulubiona forma Mirosława, która nieodparcie kojarzy się z “Mechaniczną pomarańczą”, brytyjskim dramatem science fiction z 1971 roku, który był ekranizacją powieści Anthony’ego Burgessa o tym samym tytule.

 

Tomik z utworami Mirosława Kurowskiego “Będę wciąż pytał w Twoim imieniu”, jest kolejną, trzydziestą trzecią książką wydaną pod znakiem KMT Wena w dziewiętnastym roku istnienia Klubu. Polecam ją szczególnej uwadze, bo warta tego.

 

Album ze zdjęciami:

http://www.webalbumy.nok-namyslow.pl/promocja-ksiazki-mirka/

 

 

 

KaJ