ILONA TOMASZEWSKA

- urodzona w 1998 r. Uczennica Liceum Ogólnokształcącego w Namysłowie. Pisze od niedawna za sprawą osoby, której jak sądzi nie miała prawa poznać.

Nie ma konkretnych upodobań, czy zainteresowań, bo „można lubić wszystko, tylko liczy się odpowiednie podejście". Fascynują ją stare, opuszczone

i tajemnicze miejsca. Inspiracją są dla niej głównie uczucia i emocje.

        

         ***             

wiem

że już nie będziesz tak blisko

i często

będziesz tylko czasami

 

i dużo dalej

 

na razie wystarczy mi

że żyjemy

pod tymi samymi gwiazdami

ale nie tracę nadziei

że kiedyś cię zobaczę

 

chyba pokuszę się

aby sprowokować taką sytuację

 

 

 

ZBRODNIA MIŁOŚCI

 

miłość

dopada cię w biały dzień

bez ostrzeżenia

stawia przed tobą kogoś

i każe kochać

choćby ta miłość była zakazaną

przez nią musisz cierpieć

bo pragnienie jest tak silne

że wyciska kamienie spod powiek

ukazując oczom bezbronnym

ciało piękne

pachnące uwodzeniem

 

 

***

 

Stoję przed lustrem

Widzę odbicie

Moje - czy nie?

 

Oczy są Twoje

Patrzę w nie

A one na mnie

Jak za dawnych czasów

Uśmiecham się

Bo jestem pewna

Że widzę Ciebie

 

 

NIEODWZAJEMNIONA MIŁOŚĆ

 

Prawdziwa miłość nie potrzebuje wzajemności

Jednostronna częściej od prozaicznej się zdarza

Niestety nie unika chorobliwej zazdrości

Choć potajemnie lubego względami obdarza

 

Nieodwzajemniona miłość jest tą najpiękniejszą

Pozwala na wszystko pobudzając wyobraźnię

Platonicznym dotykiem czyni ją najcnotliwszą

O cielesności kochanków myśli niezakaźnie

 

Potrafi długo przetrwać choć nic jej nie zasila

Wspaniałego ciała delektuje się widokiem

Przez co z dreszczykiem pożądanie wciąż nasila

A obiekt swoich westchnień porównuje z Bogiem.

 

 

DUSZA OTUCHY

                  /Pani A.S./

 

Nawet nie wie,

Że cię swoim barkiem wspiera.

Jest uczłowieczoną nadzieją,

Która motywuje.

Oczyszcza miłym słowem

Drogę do szczęścia.

Zaprasza w swoje progi

Ciepłym uśmiechem

Gdy podczas rozmowy z nią

Szklą ci się oczy.

Jest jedyną duszą,

Która cię rozumie

Bo choć twój czas już minął

Cieszy się twoim przyszłym powrotem.

 

 

PRYWATNY ANIOŁ

(pani K.W.)

 

 

Mój Anioł którego niegdyś spotykałam…

Już od pierwszych chwil

Musiałam się o niego bić.

Poszłabym za nim w ogień,

Choć go nie znałam.

Chciałam razem z nim

Z jednego źródła pić.

Brałam od niego tak wiele.

Uśmiech dający poczucie szczęścia

I przeszywające, głębokie spojrzenie,

Które dawało błogość i ukojenie.

Wiedzę, a przede wszystkim wzorzec

I naukę miłości.

Pragnęłam też dać cos od siebie.

Lecz nie zdążyłam dać zbyt wiele.

Zwykła kartka a w niej

Kilka miłych słów

Nie mogę urzeczywistnić moich snów

A chcę tylko podziękować.